Kawa- fakty i mity cz.3

kawaPrzedstawiamy trzecią część naszego przewodnika po kawowych prawdach i mitach. Mamy nadzieję, że nasze artykuły przekonały Was co jest prawdą a co kłamstwem, jeżeli chodzi o kawę. Zapraszamy!

Wbrew niektórym opiniom kofeina nie zwiększa też ryzyka osteoporozy. Osłabienie kości jest wynikiem niedoboru wapnia. Prawda, że pewna jego ilość wydalana jest wraz z moczem. Prawda też, że kofeina działa moczopędnie. Utrata wapnia jest jednakże w tym przypadku tak niewielka, że wystarczy dodać do kawy mleko, aby ją całkowicie nadrobić.
Nieprawda również, że codzienne spożywanie kawy powoduje powstawanie wrzodów. Podstawową ich przyczyną są bowiem bakterie Helicobacter pylori, a kawa zawiera jedynie substancje drażniące, które zwiększają wydzielanie kwasu solnego, nasilając w ten sposób dolegliwości wrzodowe, w szczególności u osób pijących kawę na czczo.
Nie ma również naukowych dowodów na to, że niewielka ilość kawy (300-400 mg dziennie), spożywana przez kobietę w ciąży bądź karmiącą piersią może w jakikolwiek sposób zaszkodzić dziecku. Jest to staroświecki pogląd, nadal jednak aktualny – również w środowisku położników i ginekologów, którzy przestrzegają swoje pacjentki przed piciem kawy w trakcie ciąży. Nie zaobserwowano również zmniejszenia szansy zajścia w ciążę   kobiet pijących regularnie napoje z kofeiną.
Co więcej, kawa nie działa szkodliwie na nasze zdrowie nawet w przypadku jej długotrwałego spożywania. W organiźmie zdrowego człowieka kofeina nie kumuluje się, ale każdorazowo jest wydalana wraz z moczem. Przypadki przedawkowania tej substancji zdarzają się niezwykle rzadko i niemal zawsze dotyczą osób, które świadomie połknęły zbyt dużą ilość tabletek kofeinowych. Niemniej ryzyko nadużycia kofeiny istnieje. Występuje ono jednak dopiero po spożyciu około 750 mg tego środka, co w praktyce równoznaczne jest z wypiciem około dziesięciu filiżanek kawy na raz. Ryzyko jest zatem niewielkie. Z drugiej jednak strony organizm ludzki przyzwyczaja się do dostarczanej mu regularnie kofeiny i gdy w pewnym momencie jej nie otrzyma, zareaguje bólami głowy lub drażliwością, albo w inny jeszcze sposób upomni się ?o swoje?. Trudno jednak mówić w tym przypadku o typowym uzależnieniu. Organizm kawosza nie domaga się bowiem coraz większych dawek kawy.  Sama kofeina natomiast nie wpływa na partie mózgu odpowiedzialne za nałogi, jak czynią to na przykład narkotyki czy alkohol. Ewentualny ból głowy bądź inne dolegliwości występujące w przypadku gwałtownego odstawienia kawy, związane są wyłącznie z czystą fizjologią organizmu.
Spożywanie kawy w umiarkowanych ilościach nie zagraża zatem naszemu zdrowiu. Zachowując umiar i  rozsądek bez obaw możemy więc rozkoszować się kawowym smakiem.

Poprzednie części przewodnika:

kawa-fakty i mity cz.1

kawa -fakty i mity cz.2

Have your say